Nauka cierpliwości – jest trudniej niż sądzisz!

cierpliwosc

CIERPLIWOŚĆ czyli to czego mi zdecydowanie brak! Pewnie, w tym momencie, zastanawiasz się nad tym dlaczego mówię o jej braku skoro tytuł wskazuje na to, że zamierzam Cię jej uczyć?
Otóż dlatego, że wyjątkowość mojej osoby polega na tym, iż bardzo dużo rzeczy wiem w teorii, dużo też umiem (teoretycznie), ale czasem za cholerę nie potrafię wcielić tego w życie. Cierpliwość jest zdecydowanie jedną z cech, której nie posiadam, no ewentualnie jakość na odwrót.
Blog, na którym właśnie się znajdujesz, jest czymś w rodzaju poradnika. Jak na większości tego typu blogów jest stworzony, aby pomóc Ci w codzienności, tyle że tym chodzi o coś więcej niż na innych. Są tutaj posty, które kieruję też sama do siebie. Już dawno zauważyłam, że potrafię dawać dobre rady, ale sama nie umiem z nich korzystać. Za to pisząc coś tutaj mogę 100 razy, a nawet więcej przeczytać siebie i wyobrazić, jako osobę, którą chciałabym być. Pomaga, serio. Mam okazję korzystać z własnych rad i w jakimś stopniu nie zarzucam już sobie tego, że potrafię pomóc wszystkim oprócz siebie. Wręcz przeciwnie! Stałam się swoją własną czytelniczką i dobrze mi z tym.

Miało być o pani Cierpliwości, więc przejdźmy do rzeczy. Nie muszę tłumaczyć tego, że jest cechą bardzo ważną w codziennym funkcjonowaniu. Jest mega potrzeba, ponieważ codziennie spotykasz ludzi, którzy sprawiają, że chce ci się, tupać, płakać i trzasnąć drzwiami(śmiać też, ale to następnym razem). W takich sytuacjach warto umieć po prostu odejść, a jeśli nie masz takiej możliwości, po prostu zamknij oczy i policz do dziesięciu. Ciebie to uspokoi, a napięcie nieco opadnie.

Pochopne decyzje są sprzymierzeńcem złych wyborów, a zbyt szybko wypowiedziane słowa – powodem najczęstszych kłótni. Musimy zdać sobie sprawę, że lekiem na złość jest „przespanie” się z problemem. Niestety, ale też na naszą korzyść i to wymaga cierpliwości. Nie jestem zwolennikiem duszenia czegoś w sobie, wręcz przeciwnie – mam wybuchowy charakter i kiedy widzę, że mogę powiedzieć to co mi ‚leży na sercu’ walę śmiało! Ale tak nie można..
Każdy z nad wie, że są granice, których nie należy przekraczać, ale podczas kłótni zapominamy o tym.
Jedynym sposobem na uniknięcie potrzaskanych talerzy i trzaskania drzwiami jest po prostu czas. Przyjaźni się on z cierpliwością, a skoro ma on być Twoim sprzymierzeńcem, lepiej też się z nim zaprzyjaźnij.

Spójrzmy na dzieci. W okresie dziecięcym kształtuje się nasza osobowość. Ale już od przedszkola przepychamy się w szatni, nie potrafimy czekać na naszą kolej do zabawy domkiem dla lalek bo kolejka jest zbyt duża. Dziecko zamiast dostać trzy cukierki w ciągu całego dnia, woli zjeść je wszystkie rano. Jeśli jako dzieci nie potrafiliśmy czekać na cukierki, to co staje się z naszym ‚czekaniem’ w dorosłym życiu?
Wszyscy chcemy, aby coś na co czekamy wydarzyło się szybko, bez komplikacji, bez czekania. Chcemy czegoś JUŻ NATYCHMIAST – czasem jest to niemożliwe, my zaprzątamy sobie tym głowę, a nasze nerwy mega cierpią.
Cierpliwość może zaowocować w przyszłości. Trzeba być konsekwentnym w zmierzaniu do celu i nie poddawać się w przedbiegach. Wielcy sportowcy nie odnoszą sukcesów od zaraz, bez pracy i wysiłku. Są cierpliwi i niejednokrotnie latami ciężko pracują na efekty. Człowiek natomiast często poddaje się na samym początku – kilka prób, niepowodzenie i koniec. Kluczem do sukcesu jest cierpliwość.

Chciałabym teraz w ramach podsumowania zaproponować Wam, nam, sobie kila prostych i trudniejszych do wykonania czynności.

Kup puzzle z tysiąca elementów i zacznij je układać. Ja już to zrobiłam. Zajęło mi to trzy tygodnie i zabrało mnóstwo nerwów. Nie układałam ich każdego dnia ponieważ nie zawsze czas nam na coś pozwala, ale małymi kroczkami doszłam do końca. Przyznam się, że nie miałam pojęcia, że skończenie układania obrazka może dać aż tyle satysfakcji!
Zbuduj domek z kart, albo z zapałek. Zajmij czas czymś co wymaga skupienia i uwagi. Możesz pomyśleć, że to głupie, ale pomaga. Jeśli spróbujesz możesz zmienić zdanie.
Pomyśl o czymś co chciałbyś/chciałabyś osiągnąć. Rozważ ile czasu na to potrzebujesz, co będzie ważne w tym okresie, co mogą przynieść efekty Twojej pracy. Już dzisiaj postaw sobie cel, a nawet za te parę miesięcy ciesz się efektami.
Nie zniechęcaj się po pierwszym niepowodzeniu. Pamiętaj, że cierpliwość uczy szacunku do czasu.

Pozdrawiam.
Patrycja. :)

Jeden komentarz do “Nauka cierpliwości – jest trudniej niż sądzisz!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>